29.Kultowy wykonany na zamówienie…własne

Jest to koralik bardzo niezwykły, niezwykły dlatego, iż to właśnie od niego zaczęła się moja cała ta koralikowa twórczość. Once upon a time pomyślałam, że w sumie fajnie byłoby mieć jakąś ozdobę na dready, poszukiwania trwały długo, pomysły często nie były trafione – jak np. montowanie sobie ćwieków, bądź kul od łożysk na końcówkach (i ciężkie to i stanowiło zagrożenie dla otoczenia), owijanie muliną (powszechne i mało oryginalne), spinki (zbyt banalne). Aż pewnego razu w pasmanterii napotkałam na drewniane koraliki z idealną średnicą i w miarę bezpiecznym jak na moje zdolności kształtem. Problem był jeden, kiczowate masowo robione malunki w wymiotnych kolorach. Rozwiązanie nasuwa się samo- pomalować, ale w co? Ano w to, co jest bliskie memu sercu. Tak powstał ten oto pierwszy koralik z motywem okładki równie pierwszego albumu Kultu  wydanego w 1986r. Do dziś noszę go z dumą i  mam do niego wielki sentyment.

Jedna z wielu piosenek z tegoż albumu, która wiąże mi w głowie wiele wspomnień:

Piosenka smutna bardzo, wielce, o Elce…Tzn nie! O młodzieńcu, który sczezł w więzieniu, w wieku młodym…DOM WSCHODZĄCEGO SŁOŃCA!!! Brawo, brawo, trafna odpowiedź, wygrywa Pan zegarek…

kultowy

One thought on “29.Kultowy wykonany na zamówienie…własne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s